Czym są owe kilokalorie i makroskładniki?
O ile słowo "kaloria" brzmi znajomo, o tyle makroskładniki mogą niektórym wydawać się kompletnie obce. Jeżeli chcemy prowadzić zdrowy i świadomy tryb życia, powinniśmy zacząć "od kuchni".
Na początek obliczamy swoje zapotrzebowanie kaloryczne, czyli to, ile powinniśmy spożywać kalorii, aby zmniejszać/zwiększać/utrzymywać masę ciała. Na Internecie jest wiele dostępnych kalkulatorów, które obliczą to za nas. Radziłabym jednak skorzystać z trzech, czterech i wyciągnąć średnią, tak aby wynik był możliwe najbardziej miarodajny.
Gdy już to zrobimy dzielimy uzyskaną liczbę kcal na trzy podstawowe makroskładniki - białko (B), węglowodany (WW), tłuszcze (T). Co prawda, w większości kalkulatorów ta opcja jest dostępna, jednak tymi wynikami akurat nie powinniśmy się sugerować - lepiej ustawić odpowiedni podział samodzielnie. Jak? Teorii jest wiele.
Najbardziej podstawowa i odpowiednia jest taka, że białka powinno być od 1,2-1,8 g na 1 kg masy ciała (mniejsza ilość zalecana jest dla początkujących oraz dla osób, które mają dodatni bilans kaloryczny).
Tłuszcz - zazwyczaj 1 g na 1 kg masy ciała, jednak, według mnie, tak niskie tłuszcze powinno trzymać się tylko na redukcji, a na "masie" stopniowo je zwiększać. Nie powinniśmy bać się tłuszczy, od wielu lat istnieje przeświadczenie, że tłuszcze tuczą, co jest bzdurą, bo to jedynie dodatnie kcal sprawiają, że na naszej wadze pojawiają się dodatkowe (chciane lub niechciane) kilogramy!!!!!
A co z węglowodanami? Jak już mamy obliczone zapotrzebowanie na białko oraz tłuszcze, to po prostu pozostałe kcal przeznaczamy właśnie na węglowodany. Trudne? Wydaje mi się, że nie. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz